Color Run

2015.06.21 – The Color Run Poland


The Color Run czyli najradośniejsze 5km na ziemi :) Cóż to za biegowy stwór ?! To bieg o charakterze czysto przyjemnym. Zabawa biegowa dla całej rodziny w „najczystszej” postaci. Nie ma liczonego czasu, nie ma medali, nikt z nikim się nie ściga. Tempo iście spokojne a co kilometr dostajesz kolorowym kukurydzianym proszkiem, który trafia na twoje ubranie, głowę, ręce, włosy, uszy, wszędzie. Czy może być coś lepszego ? ;) …

Od razu powiem słowami organizatorów. Proszek jest w 100% ekologiczny zrobiony z kukurydzy a barwniki są zrobione z roślin. Zatem krótko mówiąc, nie szkodliwe dla zdrowia.

cl

Dokładnie rok temu pisałem na blogu o biegu Color Run i trzymałem kciuki za to aby i u nas się kiedyś taki bieg pojawił. I co ?! Organizatorzy z zagranicy chyba czytają mojego bloga ;) Tak się złożyło, że zaledwie rok później bieg ten trafił do Poznania a ja miałem przyjemność brać w nim udział :)

Pakiet startowy: dzień wcześniej czyli w sobotę pojechałem odebrać pakiet startowy. W skład jego weszła koszulka bawełniana w której obowiązkowo wszyscy musieli biec, opaska kolorowa do włosów, tatuaż zmywalny, kupony zniżkowe New Balance i oczywiście proszek (mi trafił się kolor zielony).

W niedzielę stawiłem się o czasie na miejscu startu czyli na poznańskiej Malcie. Od razu udałem się na punkt startowy co było bardzo dobrym pomysłem ponieważ jak się okazało bieg był puszczany w grupach ok 200 osobowych. Dzięki temu że byłem na początku to znalazłem się w czwartej grupie. W sumie bardzo fajny pomysł, że były zrobione grupy ponieważ nie było ścisku i tłoku. Z drugiej strony organizator powinien był wcześniej jakoś poinformować i zrobić przydział grupowy ponieważ ci na końcu w sumie pewnie z godzinkę jeszcze czekali na swoją kolej.

Na całe szczęście w swojej kolejce na start nikt się nie nudził. Panowie, którzy mieli w rękach mikrofony naprawdę świetnie to wszystko prowadzili i w zasadzie przez cały czas jak byłem na starcie to skakałem i bawiłem się w rytmie świetnej muzyki razem z innymi. Prowadzenie wzorcowe, DJ SUPER, zawsze powinno takie dogrzewanie przed startem być :) Aha, no i warto wspomnieć że choć każdy w pakiecie otrzymał proszek do sypania (na samym końcu) to niektórzy nie wytrzymywali ciśnienia i w sumie zanim startowaliśmy to już po trochę kolorowym się było :D

A co gdy był już START ? Tempo na początku iście rodzinne ale w sumie o to chodziło. Całe rodziny, starsi i młodsi, biegające osoby, truchtające jak i nawet idące. Wszyscy chcieli się dobrze bawić i się bawili. A na każdym pełnym kilometrze przebiegało się przez punkty, w których załoga Color Run sypała ile wlezie wszystkich równo. Nikt nie został pominięty. Na każdym punkcie inny kolor. To było SUPER :)

A gdy już przebiegło się cały dystans to kończył się bieg a rozpoczynała zabawa. Muzyka, obsypywanie się proszkiem, koszulki na zmianę, woda, mrożona herbata – po prostu plenerowa imprezka. Powiem szczerze, że nie zostałem zbyt długo ale nie ze względu na to że było coś nie tak bo z tego co widziałem później w sieci to było WSZYSTKO SUPER :)

Co dalej ? w ten weekend bieg odbędzie się w Warszawie a we wrześniu w Krakowie. Jeżeli kogoś zatem zachęciła moja relacja to spieszcie odwiedzić gród smoka wawelskiego – naprawdę warto :)

ps. jeżeli jeszcze nie jesteś na moim fanpage to zapraszam do polubienia.
Dzięki temu na bieżąco otrzymasz informacje o nowych wpisach i nie tylko :)
http://www.facebook.com/Stingbiega

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *